Wyjazd na mecz Lech vs Lechia

22. września 2011 roku wraz z Gimnazjum Sławsko wyruszyliśmy na mecz Lecha z Lechią. Już na  samym początku zaczęło się obstawianie wyniku i rozmowa o drużynach. Większość uczniów naszego gimnazjum kibicowała Lechowi, jednak mogła robić to tylko ‚duchowo’, gdyż po wjeździe do Gdańska, musieliśmy schować niebiesko-białe szaliki. To polecenie nie zostało wykonane z wielkim entuzjazmem, jednak każdy z nas chciał wrócić ‚cały’ do domu. Stadion na zewnątrz wyglądał niesamowicie. Niestety nie obyło się bez problemów, jednemu z uczniów naszej szkoły nie wykupiono biletu.

Więc razem z panem Godulą musieli kupić bilet, przez co stracili całą pierwszą połowę meczu. Jednak reszta nie miała takiego pecha, i bez problemów (oprócz ‚takiej tam’ kolejki) dostaliśmy się do środka. Stadion wewnątrz był jeszcze bardziej imponujący i zapierający dech w piersi niż na zewnątrz. Po zajęciu swoich miejsc, zaczęliśmy oglądać mecz. Tam również nie obyło się bez niespodzianek, gdyż podczas pierwszej połowy piłkarze zostali nieźle oblani wodą, przez spryskiwacze ( i taak, mówili nawet o tym w tv). W drugiej połowie nie było już takich niespodzianek, jednak nie brakowało emocji. Niestety końcowy wynik to 0:0. Zaraz po wyjściu ze stadionu ruszyliśmy w drogę powrotną. Oczywiście musiał odbyć się obowiązkowy przystanek w KFC. Wszyscy najedzeni i pełni emocji wróciliśmy do domu.