Egzaminy gimnazjalne

W dniach 24-26 kwietnia, gdy nasi młodsi koledzy odpoczywali, my biedni trzecioklasiści pisaliśmy bardzo ważne dla nas egzaminy. „Maraton” zaczynał się od części humanistycznej, następnie matematyczno-przyrodniczej i z języka obcego. Pierwszy dzień zaczęliśmy od testu z historii i wosu, podczas przerwy okazało się, że opinie o teście są podzielone. Dla niektórych był łatwy, dla innych odrobinę trudniejszy. Na test z języka polskiego szliśmy już mniej zestresowani. Główną lekturą była „Zemsta”, a temat rozprawki okazał się bardzo przystępny i dość łatwy (’literatura pozwala lepiej poznać i zrozumieć minione wieki’).  Kolejnego dnia wśród nas można było wyczuć większy stres. Część przyrodnicza przysporzyła nam już więcej problemów. W czasie przerwy p.Godula próbował nas odstresować robieniem zdjęć do tablo. Matematyka również nie była prosta (choć dla kogo ona jest łatwa?), jednak większość zrobiła choć jedno zadanie otwarte. Ostatniego dnia pisaliśmy egzaminy z języka obcego. Większość wybrała podstawowy angielski, ale były również osoby piszące rozszerzony angielski i niemiecki. Po testach wróciliśmy do domów, i zostało nam jedynie czekanie na wyniki.

P.S dla młodszych klas, nie jest wcale tak strasznie, trzeba tylko trochę pomyśleć.