Gala Osobowości

Gala Osobowości20 czerwca odbyła się niezwykła, wyjątkowa i wspaniała Gala Osobowości, w której zostały wyróżnione prawdziwe osobowości naszego gimnazjum. Jak co roku, przed galą odbyło się głosowanie. Jednak w dniu ogłoszenia wyników większość uczniów była nieźle zdziwiona. Galę rozpoczęło dwóch Rafałów przedstawiając nam zabawną scenkę .  Na początku przez pana Bukowskiego zostały wyróżnione trzy świetne sportsmenki, a następnie nasi sportsmeni, którzy bez mówienia o sporcie i uprawiania go nie wytrzymaliby ani jednego dnia (tak, tak mówie o Mańku, Woźniaku i Kośce).  Po chłopakach, po raz kolejny swoim genialnym głosem oszołomiła nas Daria. Następnie przez panią dyrektor zostały wyczytane wyniki głosowania na omnibusa. Mimo bólu gardła, Ola śpiewała nam z wielkim zaangażowaniem, a my odpłaciliśmy się jej gromkimi brawami. Później nasz kochany i szalony pan Szokalski wyczytał szkolnych krejzoli, bez których życie byłoby o wiele nudniejsze. I jak się domyślacie miejsca na podium zajęli: Hubert “Basia” Basiński, Sławek “Kamoda” Kamoda oraz Maciek “Komis” Komisarczuk. Po tych wyróżnieniach musiała być oczywiście szalona piosenka, którą śpiewała Ola wraz z pomocnikami.
Po tym występie pani Klimaszewska, wyczytała nasze trzy dziewczyny, które bezsprzecznie urodziły się na scenie, mowa o naszej utalentowanej Dari, Martynie i Oli. Oczywiście po tych wyróżnieniach musiała wystąpić nasza Martyna “Jackson” Andrusieczko. Po świetnym tańcu, w końcu nadszedł czas na nasze misski i misterów, którym nagrody wręczyła pani Ewelina i pan Krzysztof. Nasz mister pokazał jak powinno robić się dobre “gili gili” i o co chodzi w gilgotaniu. Po ogromnej dawce śmiechu, wyczytane zostały przez panią Kowalczyk szkolne lustereczka. Dzięki pani Nowak dowiedzieliśmy się również kto został osobowością roku w naszym gimnazjum. Po występie Karoliny, nadszedł w końcu najbardziej oczekiwany przez nas moment. Umiejętnością czytania mógł wykazać się pan Godula, dzięki któremu dowiedzieliśmy się kto jest szkolnym talentem roku. Bezsprzecznie  wygrała wspaniała i niezastąpiona Martyna Andrusieczko! Na sam koniec gali, Daria jak się można domyślić zaśpiewała nam piosenkę, przy której wszyscy tańczyli. Na koniec, przewodnicząca SU przekazała pani Katarzynie Dudzińskiej tablo ze zdjęciami wszystkich wyróżnionych uczniów. Pani dyrektor również uświadomiła nam, że jest to ostatnie nieoficjalne spotkanie w tym roku szkolnym, jak i również w tym gronie uczniów. Na sam koniec ekscytującego dnia został rozegrany mecz koszykówki uczniowie-nauczyciele. Nie brakowało świetnych akcji (w większości u starszych mężczyzn). Najwięcej punktów w drużynie uczniów zdobył Maciek (14) i Mariusz (13), w drużynie nauczycieli pan Godula (24). Mecz ostatecznie wygrali nauczyciele 68-35 .  Nasi wybitni sportowcy tłumaczyli się , że przegrali gdyż 4 z 5 zawodników z przeciwnej drużyny, gra w profesjonalnych klubach koszykarskich.

Bardzo dziękujemy nauczycielom i samorządowi uczniowskiemu – w szczególności Dari – za zorganizowanie nam tak wspaniałego spotkania.

Wycieczka na żagle.

Wycieczka na żagleJak wszyscy wiemy w dniach 27-29.05.2011r. (piątek-niedziela), odbyła się wycieczka na “ŻAGLE”. Od samego początku zapowiadało się… zabawnie. Jazda w pociągu o 5 rano i te ciągłe brzdękanie na gitarze… dżdżownica i dżdżownica. Po przyjeździe na miejsce zaczęło się dziać… Jak wiadomo nie było dziewczyny, która nie miałaby problemu z dźwiganiem swojej torby (nie licząc hardcorowego koksa). Rozkładanie namiotu nie było niczym łatwym, ale jak mus to mus. Szkoda tylko, że niektóre namioty nie nadawały się do użycia. ,,Taśma naprawi wszystko”- tak powiedział Rogóż, gdy pożyczał ją “Księżniczce” (O.Małys). Czymś trzeba było w końcu skleić ten nieszczęsny, czerwony namiot.

Pierwszego dnia pływaliśmy na dezetach, było… zimno. Wieczorem ognisko, piosenki i dużo innych rzeczy. 😛 Po nocy, która ciepła nie była (no chyba, że dla tych, który w ogóle nie spali, bo woleli siedzieć z kimś z liceum, bo akurat udało mu się wyrwać dwie fajne dziunie). Nadeszło śniadanie. Każdy jadł, co lubi, czyli zupki, spaghetti (z którym niezawodna Pauka miała problem), a nawet paprykarz.

Około godziny 12.oo nadeszła pora na żeglowanie. Tym razem wybór był większy: kajaki lub dezety. Nie obyło się bez bliższych spotkań z wodą. Pojawiła się również ,,Misja ratunkowa”. Szkoda tylko, że nie wszyscy rozumieją proste polecenia i z tego powodu wyskakują z dezety do wody, co najbezpieczniejszym zachowaniem nie jest. Gimnazjaliści na wodzie najlepiej sobie nie radzą – trzeba przyznać. Chyba, gdyby pominąć: wpłynięcie na mieliznę (spowodowane przez Bulinę), brak umiejętności wiosłowania, kolizje z pomostem (spowodowaną przez Komisa).

Najciekawiej jednak było na lądzie. Nie obyło się bez kar… Głównie za przeklinanie. Najpierw dużo śmiechu ze strony nauczycieli, a później tekst: ,,no to w szkole 20 pompek !”Jak wszyscy wiedzą 28 maja odbył się mecz Manchester United – FC Barcelona. 😉 Wierni kibice oczywiście wyruszyli do miasta, aby móc podziwiać ten piłkarski pojedynek. Wynik (3:1 dla Barcelony oczywiście) był zadowalający, bądź obojętny (obojętny dla Pana G.).

Kolejny wieczór spędzony był również przy ognisku, bądź przy kartach. Nie obeszłoby się bez zielonej nocy. Główni organizatorzy tej zabawy to: Loczek, Szparek, Zeniu, Wojtas, Baśka oraz pewna osoba, która wypiła za dużo kawy i nie mogła spać. Poszkodowanymi stali się Kośka (Osama) i Rogóż. Śmiesznie było dla tych, którzy nie musieli zmywać siebie godzinami pasty do zębów. Oczywiście długo nikt nie przyznał się do popełnionej “zbrodni” (choć pewne osoby nie potrafią trzymać języka za zębami).

Kolejny dzień (niedziela) był bardzo niespokojny (masakrycznie nieogarnięty). Uczniowie naszej szkoły mogli skorzystać ostatni raz z atrakcji, ale można było również zostać w namiotach lub sprzątać toalety – jak kto woli. Osoby najbardziej odważne wybrały kajaki. Nikt nie wrócił suchy, szczególnie Żaneta. Padło pytanie: ,,Ejjj… Żancia, a czemu ty taka mokra?” Wtedy odpowiedź brzmiała tak: ,,Było pięknie, miło i spokojnie, póki Kośka nie zobaczył kaczki, a później się na nią rzucił”. To wszystko nam wyjaśniło. Wiadomo chociaż, że woda w jeziorze Dąbie jest już ciepła. Pewna osoba, której dane są zastrzeżone, odkryła swój talent artystyczny. Dzieło na Buczka namiocie jest niesamowicie piękne. Osoba ta z plastyki moim zdaniem powinna mieć ocenę celującą za kreatywność i talent – naturalnie.

Po spakowaniu swoich rzeczy dotarliśmy na stację PKP, tam większość odpoczywała. Powrotu do domu nikt nie wspomina dobrze. Pociąg cały zatłoczony, brak klimatyzacji. Naprawdę zdesperowanym trzeba było być, aby odważyć się na skorzystanie z toalety.

Pomimo nie najlepszej pogody wyjazd okazał się świetny! Poznanie ciekawych ludzi wychodzi niektórym na dobre. Najważniejsze są jednak wspomnienia..

Polska Biega

13 maja 2011 Polska Biegaroku po raz kolejny nasza szkoła dołączyła do ogólnopolskiej akcji “Polska Biega”. Przed rozpoczęciem biegu rozgrzewaliśmy się przy aerobiku przygotowanym przez p.Cichocką. Następnie ustawiliśmy się na linii startu i ruszyliśmy.  Mimo złych warunków pogodowych i drogi każdy dobiegał do mety z uśmiechem. Po dotarciu do szkoły klasa IIa przedstawiła krótki instruktaż udzielania pierwszej pomocy, a po niej klasy IIb i Ia pokazały uczniom jak groźne mogą być używki. Oczywiście Daria umilała nam czas swoim śpiewaniem, a pan pedagog swoimi tańcami. Następnie nadszedł czas na sprawdzenie wiedzy uczniów w małym quizie, a później sprawności fizycznej w wyścigu rzędów. Na sam koniec została nam najlepsza atrakcja czyli ognisko i pieczenie kiełbasek. Bardzo dziękujemy wszystkim nauczycielom, a w szczególności panu Goduli.

Osoby wyróżnione spośród wszystkich uczestników :
– wśród dziewcząt:
I. Natalia Kozak
II. Magda Kozak
III. Katarzyna Bogatek

– wśród chłopców:
I. Tomasz Kośka
II. Kamil Woźniak
III. Krystian Sałankiewicz

Akademia z okazji Konstytucji 3 maja

Akademia z okazji Konstytucji 3 majaW dniu 6 maja na sali wiejskiej zebrali się uczniowie gimnazjum i podstawówki- młodzi polscy Patrioci. Akademię rozpoczęliśmy, zgodnie ze szkolną tradycją tańcem “Polonezem” przygotowanym przez P. Annę Kowalczyk. Odbyła się tam lekcja historii, która  przeniosła nas w lata 1791 a dokładnie w dzień 3 maja. Występujący przedstawili krótkie scenki historyczne oraz prezentacje multimedialne. Również umilali nam czas pięknymi pieśniami patriotycznymi. Na uroczystości gościliśmy wicewójta gminy Sławno oraz wiele mile widzianych gości. Tę akademię, która na pewno zostanie w naszych sercach, przygotowała przede wszystkim P. Katarzyna Szyszka z pomocą P.Eweliny Drop-Koniecznej i P.Anny Kowalczyk.

 

Paulina

Wycieczka Karpacz-Czechy

Wycieczka Karpacz-CzechyPodbój Czech i Karpacza zaczęliśmy już 26 kwietnia, gdy po 23 ruszyliśmy w długą podróż autokarem. Naszym pierwszym przystankiem – oczywiście oprócz stacji benzynowych i kantora – było Skalne Miasto. Widzieliśmy wiele głazów, przypominających ciekawe postacie. Nie obyło się bez różnych opowiadań naszego przewodnika, sesji zdjęciowych i chodzenia góra-dół-góra-dół. Chwilą wypoczynku były postoje przy wodospadach oraz rejs statkiem Titanic 2. Po powrocie, zjedzeniu obiadu i zakwaterowaniu się w pokojach, ruszyliśmy na podbój Karpacza. Przewodnik pokazał nam doskonałe miejsce na randkę – sztuczny, ale jakże piękny wodospad; oraz wiele ciekawych zabytków i sklepów. Następnego dnia ruszyliśmy na podbój Czech. Najpierw zwiedziliśmy muzeum Skody, gdzie nie tylko samochody były bardzo piękne, ale również podziwiający je. Później ruszyliśmy do samej Pragi, zaczęliśmy od Ogrodów Królewskich, a skończyliśmy w samym centrum ruchliwej Pragi. Widząc wcześniej jej panoramę i najpiękniejsze miejsca. Do hotelu wróciliśmy bardzo późno i niestety nie mieliśmy już okazji skoczyć do naszej kochanej Biedronki. Sobotę zaczęliśmy od wyjazdu do Harrachova, a następnie do muzeum Ziemi i na górę Chojnik. W zamku usłyszeliśmy historię Kunegundy, a potem weszliśmy na sam szczyt aby zobaczyć wspaniałą panoramę okolicy. Po powrocie mieliśmy czas wolny, który wykorzystaliśmy w 100%. Na sam koniec czekało nas nie lada wyzwanie – wejście na szczyt Śnieżki. I tak ! tak ! tak ! Udało nam się, mimo wszystkich marudzeń, okropnych bólów kończyn i męczącej wspinaczki, wspięliśmy się. Dumni i uśmiechnięci ostatni raz mieliśmy okazję znajdować się na terenie Czech. Po zejściu ze Śnieżki ruszyliśmy na ostatni obiad, aby zaraz wyruszyć w drogę powrotną. Oczywiście musieliśmy zobaczyć Wrocław nocą, by potem móc spokojnie spać w autobusie. Bardzo dziękujemy wszystkim opiekunom, nowym kolegom z technikum za miłą atmosferę i przede wszystkim wspaniałemu przewodnikowi.

P.S. Czekamy na jeszcze więcej tak fascynujących wypraw.

Akademia 10 kwietnia

Akademia 10 kwietniaDnia 11.04.2011 roku odbyła się akademia dla ofiar Katynia oraz zmarłych w katastrofie pod Smoleńskiem. Nie brakowało pięknych wierszy i wzruszających piosenek, wykonanych przez naszą wspaniałą Darię. Dzięki nim nie jednej osobie w oczach zakręciła się łezka. Bardzo dziękujemy wszystkim aktorom za przypomnienie nam wydarzeń z 10 kwietnia, jak również pani Ewelinie za przygotowanie uczniów i scenerii.

Rozgrywki o Puchar Coca-Coli

Rozgrywki o Puchar Coca-Coli6 kwietnia. 2o11 roku najlepsi piłkarze wybrali się wraz ze swoimi opiekunami na festyn Coca-Coli do gimnazjum w Malechowie. Mimo deszczowej pogody, atmosfera była bardzo miła. Każdy- zarówno dziewczyna, jak i chłopak- dawał z siebie wszystko. Niestety naszym facetom nie poszło  zbyt dobrze, gdyż zajęli 3 miejsce na trzy drużyny. (3:1 z Malechowem i 2:1 z Dąbrową) Kobietką poszło troszkę lepiej, bo zajęły 2 miejsce też na trzy drużyny. Jedyną honorową bramkę strzeliła Ania Brońska w meczu z Darłowem (1:0), niestety z Malechowem końcowy wynik wynosił 4:0. W autobusie wszyscy zgodnie stwierdzili, że najlepszym piłkarzem okazał się nasz kochany Knifka, który strzelił wspaniałą bramkę, niestety Kamilowi. Dziękujemy naszym opiekunom i obiecujemy, że za rok pójdzie nam o wiele lepiej.

Wyjazd na mecz Lech Poznań

Wyjazd na mecz Lech PoznańDnia 19 marca 2011 roku, o godzinie 10.00 spotkaliśmy się wszyscy na placu w Sławnie, by jechać na mecz Lech Poznań-Jagiellonia. Około 15 minut później wyjechaliśmy mega  ciepłym autobusem. Na początku było straszne zamieszanie, nie wiedzieliśmy gdzie mamy usiąść tym bardziej, że jechało z nami technikum. Po chwili praktycznie cały autobus już się ze sobą zapoznał. Jedni siedzieli i obserwowali trasę, inni grali w karty, a jeszcze inni ćwiczyli doping na mecz  Po drodze zabraliśmy  ze sobą  jeszcze parę osób z innych wiosek. Gdy już dotarliśmy na miejsce wszyscy z fascynacją patrzyli na ogromny stadion. Przy wejściu dodawała nam otuchy miła, krótka piosenka:” A po meczu idź do kina”, którą pamiętamy do dziś  szczególnie dziewczyny z drugiej gimnazjum.Mecz był po prostu świetny! Z początku dziewczynom się nudziło, ale gdy strzelił Lech pierwszą bramkę od razu obserwowały z pasją mecz. Gdy w ostatnich sekundach strzeliliśmy 2 bramkę, niebiesko-biała strona stadionu podniosła się i zaczęła śpiewać piękną piosenkę dla Kolejorza i składać oklaski. Wszyscy się bardzo cieszyli, oprócz przegranej Jagiellonii!  Przy sprawdzaniu obecności, po wyjściu z meczu okazało się, że zgubiliśmy kolegę z technikum, wszyscy byli wręcz przerażeni, a przede wszystkim opiekunowie. Później dostaliśmy informację , że siedzi w autobusie i dawno na nas czeka. Po drodze zaliczyliśmy MC Donald’s  z którego bardzo się ucieszyliśmy, gdyż propozycją przez Pana Pedagoga, było go ominąć. Godzinę przed Sławnem dowiedzieliśmy się, że zabrakło nam benzyny 1.30 a my siedzimy w autobusie i wszyscy dzwonimy do rodziców, że mamy opóźnienie. Po 40 minutach wracaliśmy śpiący do Sławna. Oczywiście przez naszych kolegów z technikum nie mogliśmy zasnąć, gdyż umilali nam sen hucznym śpiewaniem. Wycieczka na mecz Lech Poznań z Jagiellonią bardzo nam się podobała.

Dziękujemy za nią naszym opiekunom: P. Tomaszowi Goduli, P. Waldemarowi Kosek oraz  P.Krzysztofowi Winiarskiemu. Chcemy więcej takich wspaniałych wypraw.

Połoowinki klas II

Poołoowinki klas IIPrzygotowania do połowinek zaczęły się już w czasie lekcji. Nadmuchiwanie balonów, ustawianie ławek, przystrojenie klas. Jednak prawdziwe przygotowania zaczęły się o 16, gdy zaczęliśmy szykować jedzenie, rozkładać sprzęt, itd. Zabawa rozpoczęła się godzinę później. Usadowiliśmy się bardzo dziwnie – chłopcy przy jednym stole, dziewczyny przy drugim. Jednak na parkiecie nie było już takich różnic. Najpierw wszyscy tańczyli w kółku, później już w parach. Muzyka była wspaniała i dzięki temu większość osób nie przestawała tańczyć. Oczywiście obowiązkowo pan Godula robił zdjęcia, szczególnie z wielką fascynacją i zaangażowaniem parą szalejącym na parkiecie oraz osobą najbardziej roztańczonym. Niestety o 22 musieliśmy zakończyć zabawę. Wszyscy wracali z obolałymi nogami, ale jakże świetnymi humorami i uśmiechami na twarzy. ;D Opisując połowinki jednym słowem, można powiedzieć, że było wspaniale.Bardzo dziękujemy wszystkim rodzicom i naszym kochanym wychowawczyniom za zorganizowanie połowinek, a nauczycielom za obecność. Oczywiście liczymy na jeszcze więcej takich imprez.